Ewela i Przemo || Ślub plenerowy || Sesja w Bieszczadach

Ewela i Przemo || Ślub plenerowy || Sesja w Bieszczadach

Hej!!!

Prezentowana dziś historia swój początek ma TUTAJ, gdyż miałem przyjemność poczynić sesję narzeczeńską tej cudnej parki.

Fotograficzna ambicja nieustannie skłania mnie do szukania zdjęć mniej oczywistych, oryginalnych, a zarazem czytelnych dla moich odbiorców.

Możliwości szukania nowego dają właśnie nowe miejsca i ludzie.

W przypadku Eweliny i Przemka już sam ślub plenerowy był dla mnie wyczekiwana szansą na “szukanie nowego”.

Nieustanny uśmiech i chemia łącząca tych dwojga zapewniały mnie od początku o piękności jakie będę mógł fotografować.
Przygotowania odbyły się w rodzinnych domach teoretycznie jak większości par.
Jednak rodzina oraz przyjaciele tworzą zawsze indywidualna atmosferę.
Pełny zakres emocji od wybuchów śmiechu po łzy wzruszenia. To wszystko właśnie zasługa najbliższych i dzięki nim mogłem to uchwycić.

Drewno Kwiaty i Bławaty czyli Roksana zadbała aby Ewelina i Przemek mogli wyznać miłość w otoczeniu pięknej dekoracji.

Sama ceremonia tak jak wesele odbyło się w przecudnej scenerii w Zajeździe Kalinka w Kaczórkach.

O muzyczną oprawę przyjęcia zadbał Dj Leszek.

A trzeba przyznać, że wesele było prawdziwa bombą dobrej zabawy.
Mimo to udało się porwać parę, by pomalować ich słońcem, a nawet późną nocą zrobiliśmy magiczne zdjęcie.

Kilka dni po weselu udało się nam trafić na kilka godzin pięknej pogody w Bieszczadach, gdzie powstała sesja ślubna.
Pierwsze kadry nad wodospadem Szepit, a następnie ukochana Połonina Caryńska.

Dla ubarwienia plastyki obrazów z Nikona, w reportaż i sesję wplecione są ujęcia zrobione manualnym obiektywem Hexanon oraz obiektywem Nokton.

Bajeczne połączenie starego manualnego szkła i nowoczesnych aparatów bezlusterkowych.

Oglądającym życzę choćby ułamka radości jaką, ja przeżyłem tworząc poniższą historię w zdjęciach.